niedziela, 8 września 2013

Kaito

Spojrzałem w rozbawieniu na swoją dłoń. Znajdywała się w niej jego obroża. Uśmiechnąłem się pod nosem, wyciągając wygodniej na kanapie. Chwile bawiłem się nowym "nabytkiem". Ta czynność, dość szybko mi się znudziła, więc podniosłem się z aktualnego siedzenia i skierowałem się do ogrodu. Bezproblemowo znalazłem Shina. Stanąłem tuż za nim i wyszeptałem do jego ucha:
 - Bu. 
Zaskoczony chłopak odwrócił się przodem do mnie. Uśmiechnąłem się kpiąco. 
- Nie zgubiłeś czegoś przypadkiem?
Pomachałem w powietrzu jego własnością.
 - Oddaj mi to.
Zażądał. Zamyśliłem się chwilę po czym odparłem: 
 - Zgoda. Ale coś za coś. 
Moje usta wykrzywił kpiący, dość przerażający uśmiech. 

(Shin? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz