*Ta...ciekawie się zaczęło...ale cóż* pomyślałam i odeszłam, powoli lecz nie poszłam za daleko gdy znowu wpadłam na kogoś, tym kimś była dziewczyna, niebiesko włosa dziewczyna, obie upadłyśmy
-Przepraszam, znowu się zagapiłam - powiedziałam
-Nic się nie stało - powiedziała dziewczyna - jestem Calliope a ty ?
-Ja jestem Elizabeth - powiedziałam
-Niebiesko włosa dziewczyna patrzyła się jeszcze chwilę i nagle zaproponowała
-Może cię oprowadzę ? Lubię oprowadzać ludzi
-Dobrze, chętnie tylko może najpierw pójdziemy do mojego pokoju, odłożę walizkę i pójdziemy.
-Spoko- powiedziała dziewczyna
Gdy odłożyłyśmy moje walizki, Calliope zaprowadziła mnie do ogrodu i zaczęła
(Calliope?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz