niedziela, 15 września 2013

Kaito

 - Trochę nerwów mu nie zaszkodzi.
Oznajmiłem, uśmiechając się wesoło.
 - W ogóle, o co dokładnie poszło?
Spytała.
 - A bo ja wiem ... Głównie o to, że cały on jest denerwujący. I to nazywanie mnie dzieciakiem, kiedy jest tylko o rok starszy.
Prychnąłem lekceważąco, posyłając Samancie uśmiech.
 - Ahh, no to wszystko wyjaśnia! Traktuje cię z góry przez rocznik, a ty tego nie cierpisz!
Powiedziała rozbawiona Sam.
 - Owszem, to również ma wielkie znaczenie w moim stosunku do tego gnoja .

(Samanta?) (Ktoś?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz