- Fakt – przyznał – Ale jak to poznałaś? Ja do tego
dochodziłem przez jakiś czas…
- To proste – Nick spojrzał na mnie wyczekująco – Eh, czy
wspierała cię w tym co robisz?
- No nie – powiedział z wahaniem
- A może tylko chciała żebyś wokół niej ganiał? – zapytałam domyślnie.
Nick nie odpowiedział więc wiedziałam, że tak właśnie było. Na koniec zapytałam
jeszcze – Czy choć raz była kibicować ci na mistrzostwach?
- Nie, ale… Chyba żadna dziewczyna nie lubi takich klimatów…
- Na pewno? – uniosłam brwi, a chłopak spojrzał na mnie
lekko zbity z tropu
- A ty byś przyszła?
- Czemu nie? – uśmiechnęłam się – Nie znam się, co prawda
ani na boksie ani na rugby, ale mogłabym się szybko wdrożyć
(Nick?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz