czwartek, 24 października 2013

Mellodie

Cześć i Czołem!
Jestem Mellodie. Mało filozoficzne imię ale co zrobić? Przyjaciele mówią na mnie różnie, czasem Mell, Mely bądź to co wymyślą. Każdy nowy pseudonim mile widziany. Brat odkąd tylko pamiętam woła na mnie Ruda... Cóż nie ukrywam, że często zmieniam kolor włosów lecz najlepiej czuję się w rudych bądź jak kto woli czerwonych. Nie jestem nudną osobą i każdy kto mnie zna nie zarzuci mi stereotypowości oraz szarości. Jestem kolorową, szaloną, zwariowaną, kreatywną i bardzo nietypową a jednak jakże barwną postacią. Kocham sztukę. Nie ważne w jaki sposób jest wyrażana: taniec, śpiew, rzeźba, malarstwo... Jeśli jest szczere jest także piękne. Nie lubię szarości więc moje stroje zawsze są kolorowe i bogate w biżuterię oraz inne ozdoby. Nie jestem osobą płytką, lecz inteligentną, spostrzegawczą, bystrą, doświadczoną i mimo młodego wieku - dojrzałą. Jednak gdy się ubieram chcę zaszaleć, odświeżyć styl i rozpogodzić świat, tak aby każdy kto mnie zobaczy mógł się uśmiechnąć i wytrwać tak cały dzień. Czasem dla urozmaicenia nosi kolorowe peruki o różnej długości. Kocha wysokie buty, a przede wszystkim koturny i szpilki. Mimo wieku lubi imprezować, więc często w poprzedniej szkole chodziła na różne imprezy sama, z przyjaciółmi albo nawet z bratem i jego znajomymi. Co do rodziny... Nigdy nie było kolorowo ale nie lubię o tym za bardzo opowiadać. Kilka podstaw jest to, że ojciec był wojskowym. Jednak poszedł na emeryturę w wieku 35 lat ( tak, w takim wieku chodzi się na emeryturę gdy jest się wojskowym ) i zajął się prawem. Jest teraz adwokatem. Prowadzi własną kancelarię adwokacką, gdzie znajdują się najlepsi. Moja matka: Katherine Intrino jest modelką oraz aktorką. Matka posyłała mnie odkąd pamiętam na lekcje gry na to nowych instrumentach. Raz fortepian za innych razem saksofon czy skrzypce. Nikt nie mógł nadążyć za matką a co dopiero ja. Chodziłam także na lekcję aktorstwa, która mi się znudziła. Wciąż byłam w biegu przez ciągłe zajęcia ponadprogramowe. Najbardziej poświęciłam się sztuce, tańcu, śpiewie, malowaniu... Aktorstwo mniej mi przypadło do gustu jak i modeling, choć matka już próbowała mnie wypromować jako 15-letnią modelkę. Po kilku sesjach nie zjawiłam się na kastingu i matka się zbuntowała. Trafiłam to nowej szkoły, a także w miejsce, którego nie znałam. Po rozpoczęciu roku ciężko jest się przestawić na nowy tryb życia ale zawsze warto spróbować. Mam tu także brata - Nicolasa, który zawsze jest wsparciem dla mnie oraz podporą. Nie mam ciekawego życia - ciągle nauka, nowa sztuka, próby, treningi, imprezy, na których poznaję to nowych chłopaków oraz moje ukochane języki obce. Ulubiony to Rosyjski chociaż uczę się także innych. Co więcej? Nie będę już was torturować nowinkami o sobie. Wystarczy zaczepić aby dowiedzieć się więcej^^
Ruda Żegna! 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz