wtorek, 29 października 2013

Samanta

Wstrząśnięta stałam jeszcze przez moment, patrząc za odchodzącym chłopakiem...
Czy on uważa mnie za idiotkę? Przecież dobrze wiem, że pieniądze to nie wszystko! A poza tym to czy rodzina jest szczęśliwa nie zależy od jej stanu majątkowego, a od ludzi!
Zaprzątnięta takimi myślami szybko wróciłam do swojego pokoju, po czym położyłam się do łóżka….
Obudziłam się około trzeciej nad ranem i poczułam, że już nie zmrużę oka. Wciąż byłam poruszona po rozmowie z Nickiem i musiałam odreagować. Zaczęłam chodzić po całym pokoju. Szybko jednak przestałam, bo nie chciałam nikogo obudzić. Przysiadłam na skraju łóżka i zaczęłam bazgrolić w notesie. Pisałam, co mi ślina na język przyniosła. Po paru godzinach z moich zapisków uformowała się piosenka:
To takie smutne
jak dzisiaj łatwo nam
w ramiona przedmiotów wpaść
i choć codziennie
na ziemi więcej nas
samotność nie daje spać
jeśli czujemy mniej
może mniej widzimy
może mylimy się
to kobieta to mężczyzna
oto nogi ręce krew
lecz co w tobie jest człowiekiem
zwykle niewidzialne jest
nie pomyl się
nie pomyl się
ciasne marzenia
krojone według miar
za gardła trzymają nas
rozbijam lustro
gdzie czeka na mnie twarz
co każdą odpowiedź zna
to kobieta to mężczyzna
oto nogi ręce krew
lecz co w tobie jest człowiekiem
zwykle niewidzialne jest
czy to wolność czy niewola
kiedy wszystko można mieć
nie pomyl się
nie pomyl się

Minęła już siódma i skończyła się nocna cisza więc mogłam spokojnie grać. Wzięłam gitarę i zaczęłam na niej cicho brzdąkać aż wreszcie ułożyłam odpowiednią melodię.
Zagrałam całość, wkładając w każde słowo i zagraną nutę wszystkie targające mną emocje....

 (Nicolas?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz