niedziela, 27 października 2013

Nicolas

Spojrzałem na niego i pokręciłem nie dowierzając głową. 
- Nie wierzę. - burknąłem pod nosem i westchnąłem. 
- W co? - spytał rozbawiony. 
- Że będę musiał tu siedzieć. 
- Nikt tu Cię na siłę nie trzyma. - zauważył.
- Praktycznie? Masz rację. Natomiast teoretycznie, się chol**nie mylisz. - przyznałem i wszedłem do pokoju. - Mam pytanie? 
- Nie, nie ma stąd drogi ucieczki. - zapewnił.
- Nie o to mi chodzi. Tym razem. - dodałem pod nosem i spojrzałem na chłopaka
- Więc o co?
- Macie coś przeciwko, gdy przyjdzie tu ktoś z innego domu? 
- Po co ktoś ma tu przychodzić? 
- Bo muszę z Tą osobą coś zrobić. 
- Z kim?
- Czy to ważne?
- Tak. - odparł od razu.
- Z siostrą. Może czy nie? - spytałem ucinając inteligentną wymianę zdań. 
( Kaito? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz