- Cześć. - powiedziała zaskoczona. - To jest...
- Mój brat. Nicolas. - uśmiechnęła się.
- Ta... Hej. - mruknął. - Mogę już wracać?
- Nie. - oburzyłam się. - Możemy wejść? - zwróciłam się do dziewczyny i nie czekając na jej odpowiedź, złapałam brata za rękę i wciągnęłam do pokoju.
- Więc mógłbyś zaśpiewać? - zapytała Samanta
- Zależy co. - westchnął.
- Zaśpiewaj jej. - uśmiechnęłam się
- Co? - zapytał zdziwiony.
- To co śpiewaliśmy ostatnio.
- Muszę? - jęknął
- Tak! - zawołałam i spojrzałam na dziewczynę. - Masz akustyczną?
- Jasne. - powiedziała i wręczyła mi gitarę. Usiadłam na podłodze i ułożyłam sobie gitarę na udzie. Nick usiadł na krześle przy jej biurku, przodem do mnie a ja z uśmiechem zaczęłam grać. Brat zaczął powoli wystukiwać rytm dłonią o kolano i w końcu zaśpiewał, a ja co jakiś czas mu podśpiewywałam oraz śpiewałam z nim refreny.
( Samanta? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz