sobota, 26 października 2013

Samanta

- Jak widać pseudonim się przyjął – zaśmiałam się – Jestem ciekawa, co napiszecie – przyznałam  - Jak będziecie potrzebowali pomocy to mówcie.
- Ty też piszesz piosenki? – zdziwiła się Mel
Kiwnęłam głową i podałam jej notatnik. Dziewczyna przejrzała pobieżnie moje zapiski.
- Masz parę fajnych pomysłów, które możemy wykorzystać – zauważyła – Mogę pożyczyć notes? Oddam jutro.
- Jasne – przytaknęłam
- No to chodźmy już – popędził siostrę Nick – Chcę się szybko za to zabrać
Mellodie przytaknęła i oboje wyszli z mojego pokoju. Jakieś pół godziny później poszłam poszukać Elizabeth. Znalazłam ją w klasie muzycznej gdzie grała na pianinie. Powiedziałam jej co i jak, a potem poszłam powiadomić Felixa. Wieczorem zadowolona wróciłam do pokoju i zajęłam się lekcjami....

Następnego dnia lekcje minęły mi bardzo szybko. Kiedy wychodziłam po ostatnich zajęciach podbiegła do mnie Mellodie.
- Sam! Chodź szybko! - zawołała i pociągnęła mnie za rękę
Zaprowadziła mnie do niewielkiej salki gdzie czekał już Nick i reszta zespołu. Widocznie Mel już się wszystkim zajęła...

(Mellodie? Nicolas?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz