- Jak widać pseudonim się przyjął – zaśmiałam się – Jestem ciekawa,
co napiszecie – przyznałam - Jak
będziecie potrzebowali pomocy to mówcie.
- Ty też piszesz piosenki? – zdziwiła się Mel
Kiwnęłam głową i podałam jej notatnik. Dziewczyna przejrzała
pobieżnie moje zapiski.
- Masz parę fajnych pomysłów, które możemy wykorzystać –
zauważyła – Mogę pożyczyć notes? Oddam jutro.
- Jasne – przytaknęłam
- No to chodźmy już – popędził siostrę Nick – Chcę się
szybko za to zabrać
Mellodie przytaknęła i oboje wyszli z mojego pokoju. Jakieś
pół godziny później poszłam poszukać Elizabeth. Znalazłam ją w klasie muzycznej
gdzie grała na pianinie. Powiedziałam jej co i jak, a potem poszłam powiadomić Felixa. Wieczorem zadowolona wróciłam do pokoju i zajęłam się lekcjami....
Następnego dnia lekcje minęły mi bardzo szybko. Kiedy wychodziłam po ostatnich zajęciach podbiegła do mnie Mellodie.
- Sam! Chodź szybko! - zawołała i pociągnęła mnie za rękę
Zaprowadziła mnie do niewielkiej salki gdzie czekał już Nick i reszta zespołu. Widocznie Mel już się wszystkim zajęła...
(Mellodie? Nicolas?)
Następnego dnia lekcje minęły mi bardzo szybko. Kiedy wychodziłam po ostatnich zajęciach podbiegła do mnie Mellodie.
- Sam! Chodź szybko! - zawołała i pociągnęła mnie za rękę
Zaprowadziła mnie do niewielkiej salki gdzie czekał już Nick i reszta zespołu. Widocznie Mel już się wszystkim zajęła...
(Mellodie? Nicolas?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz