- A uchylisz rąbka tajemnicy? - zagadnęłam z uśmiechem
- Nie - odpowiedziała Mell stanowczo i obie wybuchłyśmy śmiechem
- W takim razie obie bierzmy się do roboty - zarządziłam kiedy już się uspokoiłyśmy.
Melodie kiwnęła głową i wyszła, a ja wzięłam tekst i zaczęłam się uczyć piosenki. Po dwóch godzinach planowałam ją do perfekcji.
Chciałam odpocząć, ale wiedziałam, że czeka mnie jeszcze jedno zadanie - trzecia piosenka. Miałam już początek, ale utknęłam w martwym punkcie. Potrzebowałam inspiracji więc zabrałam szkicownik i wyszłam do ogrodu. Przez jakiś czas spacerowałam po czym przysiadłam pod wysokim dębem i zaczęłam pisać.....
- Czy ty kiedyś odpoczywasz?
Pochłonięta komponowaniem nie zauważyłam, że ktoś do mnie podszedł więc widok Nicolasa zaglądającego mi przez ramię zupełnie mnie zaskoczył.
- Co ty tu, do licha, robisz? - zapytałam zdumiona - Miałeś być na treningu...
- Który już się skończył - wyjaśnił Nick po czym zmierzył mnie uważanym spojrzeniem i nieoczekiwanie się uśmiechnął.
(Nick?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz