sobota, 26 października 2013

Mellodie

Roześmiałam się.
- Pogadam z nim, ale nic nie obiecuję. - ostrzegłam od razu.
- Fałszuje?
- Nie. - pokręciłam głową. - Nagraliśmy kilka piosenek, które wspólnie napisaliśmy i...
- Piszecie piosenki?
- Ja piszę. On woli sztukę i sport. - uśmiechnęłam się.
- Ale zaśpiewa?
- Powinien. Chociaż nic nie obiecuję. - powtórzyłam.
- Pewnie. A odnoście Ciebie i perkusji... - zaczęła.
- Spokojnie. - zaśmiałam się. - Nie gram na niej aż tak źle.
- Ile się uczyłaś na niej grać?
- Dwa tygodnie.
- Opanowałaś podstawy? - dopytywała się a ja wybuchłam śmiechem.
- Daj mi jakikolwiek instrument na którym nie grałam i daj dwa tygodnie. Wirtuozem i tego się stanę. - zaśmiałam się melodyjnie. - Ile chcesz piosenek z nim śpiewać? - zapytałam.
( Samanta? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz