sobota, 26 października 2013

Nicolas

Spojrzałem na nią i wzruszyłem lekko ramionami.
- Sam coś wybiorę. - mruknąłem. Dziewczyna spojrzała na moją siostrę, która westchnęła ciężko.
- Już tłumaczę. Sami coś napiszemy. Uwzględnimy perkusję, akustyczną, klastyczną i pianino. Chórki oraz podział głosów. - zapewniła.
- Czemu napiszesz. Nie lepiej coś wybrać?
- Nie lubię śpiewać czyiś piosenek. - oznajmiłem ponownie wzruszając ramionami. - Jeśli mam śpiewać to własne kawałki. Ja chcę je poczuć i wiedzieć o czym śpiewam. - powiedziałem krótko.
- Piosenka będzie gotowa do jutra rana. - Mellodie uśmiechnęła się pogodnie.
- Przyjdź za godzinę do mnie. - poprosiłem. Obie spojrzały na mnie. - Mówiłem to do Rudej.
- Czemu mówisz na własną siostrę Ruda? - spytała nie zrozumiale. Mel roześmiała się i poprawiła grzywkę.
- Mellodie jest za długo. Każdy woła na nią Mel a ja zacząłem Ruda gdy była mała.
- I wołał za mną gdy miałam fioletowe, bordowe, krwistoczerwone, różowe, niebieskie, pomarańczowe, żółte, zielone i rude włosy. - zaśmiała się.
( Samanta? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz