- Jeśli godzinę przed jej przyjściem zostanę o tym poinformowany i wyrażę zgodę, to tak może. I też zależy to od Samanty.
- Aha ...Dobrze wiedzieć...
Głośno westchnąłem i pokiwałem leniwie głową.
- Zacznijmy od tego, że w razie jakiś problemów zgłaszasz się do mnie. Nie toleruję zbyt głośnego gadania, muzyki czy czegokolwiek w środku nocy. Potrafię być cholernie wredny i irytujący, więc radzę zachowywać się odpowiednio i z jakimś szacunkiem do mojej osoby... Mimo, że jesteś ode mnie starszy.
Ostatnie słowa dodałem cicho, lekko się krzywiąc.
- Bardzo jesteście zżyci z siostrą?
Zadałem pytanie z czystej ciekawości, a chwilowy grymas od razu znikł z mojej twarzy.
< Nicolas? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz