sobota, 26 października 2013

Samanta

- Na razie jedną – powiedziałam – Muszę go poznać i zobaczyć jak się zgramy, a potem się pomyśli
- Ok – przytaknęła Mellodie – Pogadam z nim jak najszybciej
Umówiłyśmy się, że Mellodie da mi odpowiedź do wieczora. Potem rozeszłyśmy się każda do swojego pokoju.
Siedząc na swoim łóżku, zastanawiałam się nad piosenkami, które zaśpiewamy. Wyjęłam swój notes i zaczęłam komponować….
Przerwało mi ciche pukanie do drzwi. Odłożyłam szkicownik i otworzyłam. W progu stała Mellodie, a za nią jej brat.

(Mellodie? Nick?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz