- Ok – przytaknęła Mellodie – Pogadam z nim jak najszybciej
Umówiłyśmy się, że Mellodie da mi odpowiedź do wieczora.
Potem rozeszłyśmy się każda do swojego pokoju.
Siedząc na swoim łóżku, zastanawiałam się nad piosenkami,
które zaśpiewamy. Wyjęłam swój notes i zaczęłam komponować….
Przerwało mi ciche pukanie do drzwi. Odłożyłam szkicownik i
otworzyłam. W progu stała Mellodie, a za nią jej brat.
(Mellodie? Nick?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz